Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatki. Pokaż wszystkie posty

eat me now salad. Długie przerwy nie są złe....

... mam taką nadzieję.
Nie planowałam, aby był to jeden z tych blogów, który padnie po 10 pierwszych wpisach. Takich rzeczy się nie planuje. A jednak. Prawie tak się stało. Zawieruchy rodzinne, problemy wszelkiej maści i, na przekór samej sobie, wszystko poszło w odstawkę. Ale już jestem. Mam nadzieję, że tym razem na dłużej. Bo jestem głodna i mam nadzieję, że moi czytelnicy również. Przepis na upalny dzień? Oczywiście sałatka. I kieliszek białego. Wytrawnego. (dla pelnoletnich. po pracy).




sałatka ryżowa i plażowanie


Zazwyczaj jest tak, że soboty i niedziele są już w moim grafiku z góry zaplanowane. I chociaż są to dni typowo wypoczynkowe, gdzie każdy pozwala sobie na odrobinę luzu i "nicnierobienia", ja staram się ten wolny czas jakoś dobrze spożytkować. I tak w tym tygodniu taka wycieczka, w przyszlym znajomi z tej strony, niedziela rano coś, a po poludniu coś zupełnie innego. Wieczor na starówce (oj piekna ta nasza starówka... tak naprawdę Cagliari najpiekniejsze jest nocą...) przy kieliszku dobrego Porto i muzyce na żywo w maleńkim lokalu, ktory nie zatracil się w dobie nowoczesnosci i caly czas ma ten sam stary dobry śródziemnomorski klimat. Noc przed tv z dobrym filmem z pobliskiej wypożyczalni. I tak zazwyczaj mijają mi bardzo intensywne weekendy. Nie lubię siedzieć i nic nie robić.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...